Jestem w KOD, bo pragnę wolności dla siebie, swoich dzieci, dla ludzi bliskich i dalszych

"Cenię i szanuję każdą frakcję, która szanuje innych. Przedstawia swoje poglądy, ale ich nie narzuca. Na co dzień zajmuję się rękodziełem artystycznym, fotografuję, piszę. Zajmuję się też animacją kultury: organizuję z moją najstarszą córką imprezy uliczne, flash-moby, warsztaty ekologiczne i plastyczne.
Jestem w KOD, bo pragnę wolności dla siebie, swoich dzieci, dla ludzi bliskich i dalszych. Wszystkich, którym bliskie jest poczucie etyki i zasad, którzy potrafią różnić się kulturalnie, a nawet pięknie. Jestem w KOD, bo pochodzę z rodziny o długiej tradycji walki o wolność i pracy społecznej – rzec można, „mam to w genach” :) Moi dziadkowie, Zofia i Jan Topińscy, otrzymali tytuł Sprawiedliwych Wśród Narodów Świata, uratowali życie wielu ludziom. Ojciec jest doktorem nauk rolniczych, przyrodnikiem, mama doktorem biologii i nauczycielem akademickim. Oboje działali w opozycji. W stanie wojennym, nocą z 12 na 13 grudnia 1981 r., tata został aresztowany. Chwilę po północy rozległo się walenie do drzwi – gdy matka otworzyła, okazało się, że jeden z milicjantów dzwonił, a drugi już podważał łomem futrynę. Zabrali go, nie wyjaśniając niczego, ani słowem. Miałam 10 lat, niewiele rozumiałam. Tylko często potem przychodzili do nas znajomi i sąsiedzi, prowadzili długie, szeptane rozmowy. Po dwóch miesiącach matka dowiedziała się, że ojciec jest w Białołęce, po kolejnych dwóch znalazł się w obozie w Jaworzu. Był internowany przez 9 miesięcy. Mam z kogo być dumna, mam z kogo brać wzór." Magda Topińska
Czytaj całość: Aldona Wiśniewska: ZaKODowani na wolność

TU I TAM

NOTOWANIA