Humanizacja pracy: troska, alibi czy niedobór perwersji? Wokół wystawy
„Niedziela w Hutmenie”
-
Anna Markowska ; ; a:2:{i:0;s:1:"3";i:1;s:5:"24381";}; Widok wystawy
"Niedziela w Hutmenie", Muzeum Architektury we Wrocławiu, fot. Jerzy
Wypych; ; 0; ; ; ...
1 godzinę temu
4 komentarze:
lekarze nie oglądają dla oglądania, , ale badają
a co to wszystko ma wspólnego z talibami, Pani chyba każdy zakaz, albo kazdy przejaw niezgody uważa za ortodoksyjny i walczący konserwatyzm
a jak artyście przyjdzie do głowy pokazywać odcięte kończyny to co?
a zresztą jak mówią to juz było, a nawet jest w Blue supermarkecie. pocięte, splastynowane, tyle dla nas znaczy człowiek. A w Gdańsku ważny jest tłuszcz. Ot i humanizm współczesnego artysty.
to niebywałe ktoś się w ogóle zastanawia. ale jak widac zastanawianie się to dopiero poczatek. wnioski moga być różne. radzę jeszcze się trochę pozasatanawiać. logika tego wywodu jest błędna
wolność artysty przede wszystkim
a może jednak jakieś granice,
np. z Karty Praw
"wloność każdego kończy się tam gdzie zaczyna się wolność innych"
Prześlij komentarz